Sekrety Sukcesu

Minimalizm – w teorii i w praktyce

Minimalizm w praktyceMinimalizm życiowy to nie to samo co minimalizm w sztuce. To bardziej styl życia, uproszczonego życia z rozsądnym wykorzystaniem dóbr naszej cywilizacji. Idee minimalistyczne mogą być pomocne w realizowaniu reguł racjonalnego oszczędzania.

Pamiętajmy, że korzystając z zasad minimalizmu mamy poprawić swoje życie (docenienie niektórych aspektów może przyjść dopiero z czasem), a nie je utrudnić w imię zasad, bo ktoś gdzieś coś zdefiniował, a my chcemy być trendy! Dlatego nie należy przejmować się dziwną regułą posiadania nie więcej niż 100 rzeczy. Owszem, wiele rzeczy bywa nam zbędnych, ale jeśli potrzebujemy ich 150, to nie powód do wyrywania włosów… Przydatna wydaje się tu być zasada Pareto 80/20, czyli w tym przypadku: przez 80% czasu używamy tylko 20% posiadanych rzeczy. Każda rzecz, która nie jest nam niezbędna przybliża nas automatycznie do zwiększenia niezależności finansowej – bo to jeden z ważniejszych aspektów stosowania się do idei minimalizmu.

Oto argumenty namawiające do idei minimalizmu, które wynotowałem z bloga Droga Minimalisty:

1) Zamiast kupować nowe szafy, a nawet większe mieszkanie, często lepiej pozbyć się zbędnych rzeczy. Zdarza się, że ludzie kupują nawet trzy razy za duże mieszkania!

2) Mniej rzeczy to lepsze powietrze w domu.

3) Wszystko, co nabywamy, ma koszt (finansowy i czasowy) nabycia, utrzymania, sprzątania, składowania, przeniesienia przy przeprowadzce, zbycia. Istnieje również koszt psychiczny, bo wielu ludzi martwi się, czy tego, co kupili, nie ukradną złodzieje albo goście, czy dzieci nie zepsują.

4) Jeśli popełniliśmy błąd i kupiliśmy coś niewłaściwego, to nie znaczy, że musi to być z nami do śmierci.

5) Jeśli rzecz była niepotrzebna przez np. rok, to często spokojnie można ją wyrzucić.

Kwestie dyskusyjne w drodze do prostego życia

Posiadanie telewizora dla minimalistów jest sprawą dyskusyjną. W dzisiejszych czasach mamy płaskie ekrany, więc argument o zajmowaniu zbyt dużej przestrzeni upadł. Jednak sama telewizja zajmuje nam często zbyt dużo czasu, gdy zaczynamy się w nią bezwiednie gapić, zwłaszcza w mało wartościowe pozycje pokroju Mam talent (zamiast gapić się na innych, może samemu potrenuj jakąś umiejętność – wyjdzie Ci to na zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne). Nie da się pominąć też kwestii reklam, bo nie dość, że z kinowego filmu robi się już trzygodzinny maraton, to jeszcze jesteśmy bombardowani konsumpcyjną nagonką typu „musisz to mieć!”.

Czy samochód jest Ci niezbędny?Samochód – mieć czy nie mieć? Oto jest pytanie. Wszystko zależy od tego, gdzie mieszkamy, jaką i gdzie mamy pracę. Często bowiem posiadanie własnego samochodu nie jest nam niezbędne i prócz sporych zalet jest on dla nas udręką, bo trzeba go utrzymać. Wszystkie płatne sprawy z nim związane takie jak: ubezpieczenie, naprawy (a mimo to z roku na rok pojazd traci na wartości), myjnia, czasami nawet mandat, płatne parkowanie i problemy z zaparkowaniem w miejscu docelowym, wymiana opon dwa razy w roku itp. – mogą zniknąć, gdy tylko uznamy, że da się go zastąpić komunikacją miejską, rowerem i poprawiającymi kondycję fizyczną spacerami w tempie marszowym.

Kolejna cecha minimalisty – nie potrzebuje on nadmiaru gadżetów, nie musi podążać za kupowaniem kolejnych modeli smartfonów tylko dlatego, że się pojawiły na rynku. Pojawiają się co prawda przesadni minimaliści twierdzący, że np. tablet powinien zastąpić im prawie wszystko (czytanie książek, oglądanie materiałów wideo, pocztę elektroniczną i ogólnie dostęp do internetu, być jednocześnie narzędziem do pracy, w tym do pisania dokumentów, do rozrywki itd.). Oczywiście można się spierać, czy te wszystkie funkcje są wygodne i dostępne na tym jednym urządzeniu, więc nie przesadzajmy. Jeśli potrzebujemy dobrej klawiatury, to tradycyjny komputer czy laptop z dobrym ekranem znacznie lepiej się sprawdzą w codziennej pracy.

Minimalizm a zdrowie i ekologia

Minimalizm - wolna przestrzeń w mieszkaniuWażnym aspektem jest też dbanie o zdrowie i ekologię – w tym przypadku można uznać za niepotrzebne takie urządzenia jak mikrofalówka, frytkownica, ekspres do kawy i wiele innych. Oczywiście istnieją i inne przydatne wynalazki cywilizacji, ale ich wykonanie jako jednorazówki (celowo przez korporacje niepozwalające konserwować swego produktu), aby zmusić do ciągłego kupowania kolejnych sztuk pokazuje, jak jesteśmy manipulowani, abyśmy tylko wydawali wciąż kasę, niszcząc przy tym środowisko. Najlepszym przykładem niech tu będą jednorazowe elektryczne szczoteczki do zębów. Minimalista jest też rozsądnym ekologiem – stara się nie zaśmiecać świata zbędną konsumpcją, ale też nie przesadza, przywiązując się łańcuchami do drzew dla idei. Masz zagracone mieszkanie, wystaw na allegro te cenniejsze rzeczy, resztę rozdaj tym, którzy będą tych rzeczy potrzebować.

Pozytywny minimalizm dotyczy też zmniejszenia ilości nałogów. Najwięcej zdrowia i kasy przyniesie nam rezygnacja z palenia. Alkohol nie jest rzeczą niezbędną, by świetnie się bawić w towarzystwie (masz inne zdanie, pomyśl nad tym dłużej – czy może jednak masz jakiś problem ze swoim życiem, że jedynie po alkoholu stajesz się wesołym człowiekiem?). Kawa kilka razy dziennie, czy aby na pewno to tylko odrobina luksusu, czy też zwykły nałóg, żeby tylko móc rozbudzić się na kolejnych kilka chwil, a może jednak organizm słusznie domaga się snu? Słodycze też nie prowadzą nas do zdrowia i pożądanej sylwetki, może też warto je ograniczyć, a nie codziennie po nie sięgać? Wszystko z umiarem! No poza papierosami, bo te bezwzględnie trzeba tępić – szkodzą bowiem nie tylko nam ale i otoczeniu, w którym się znajdujemy.

Inne formy marnowania czasu też mogą zostać uznane za nałogi, choćby małowartościowe przesiadywanie przed komputerem – facebook, gadu-gadu, codzienny przegląd katastrof jako topowych wiadomości Onetu czy WP – na pewno tak chcesz spędzić sporą część życia? A nie lepiej co jakiś czas po prostu umówić się ze znajomymi na prawdziwe spotkanie, zamiast z przyzwyczajenia klepać komentarze na ich profilach facebooka? No właśnie można zacząć od wyjścia, ale kiedy ktoś nauczy się bycia minimalistą, zobaczy też, jak zmieniło się jego postrzeganie możliwości podróżowania, które nie wydaje się już takie uciążliwe, za drogie itp. To kolejna zaleta zmiany sposobu myślenia.

Podsumowanie

Gadżety, sprzęty domowego użytku, samochody – owszem niektóre są przydatne, ale czy na pewno wszystkie? Im więcej takich dóbr posiadamy, tym więcej musimy poświęcać im czasu na czyszczenie, przekładanie z miejsca na miejsce (bo owego miejsca w mieszkaniu zaczyna brakować) konserwację, problemy z naprawami – to zaprzeczenie prostego i pozbawionego problemów życia. Posiadając wiele – wyzbywamy się pieniędzy, czasu a nabywamy często zbędne problemy. Kiedy to zrozumiemy, zaczniemy zauważać świat z innego punktu widzenia, sami będziemy mogli mieć większy wpływ na swoje życie i rzadziej będziemy narzekać na brak czasu, który przepływa nam przez palce! Zatem minimalizm to cieszenie się z rzeczy pozornie drobnych, korzystanie z przydatnych narzędzi i niemarnowanie czasu, pieniędzy i energii na małowartościowe działania, które w dłuższej perspektywie nie wnoszą nic ciekawego w nasze życie.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.