Sekrety Sukcesu

Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie! – T. Harv Eker

Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie! - T. Harv EkerTytuł książki „Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie!” mówi praktycznie wszystko – ludzie różnią się i na podstawie analizy poglądów dużej grupy osób autorowi udało się uogólnić 17 podstawowych różnic w myśleniu o bogactwie między ludźmi biednymi a bogatymi.

T. Harv Eker twierdzi, że nasz majątek nie może wzrastać, jeśli i my sami nie wzrastamy, czyli nie stajemy się bardziej wartościowi dzięki rozwojowi osobistemu i przy okazji cytuje słowa, które napisał kiedyś Stuart Wilde „Kluczem do sukcesu jest podniesienie poziomu własnej energii; jeśli Ci się uda, będziesz naturalnie przyciągał ludzi do siebie. A kiedy się pojawią, wystaw im rachunek!”. Jako że żyjemy w świecie przyczyn i skutków, nasz rozwój powinien dotyczyć sfer umysłowej, emocjonalnej i duchowej, aby osiągnąć rezultaty w sferze fizycznej.

Umysł można traktować jako dwuczęściowy – nasza świadomość i podświadomość (ta druga jest zdecydowanie bardziej dominująca, włada w około 99% naszymi działaniami). To właśnie w pierwszych latach naszego życia jesteśmy programowani (podświadomość rejestruje schematy myślowe, kopiując je od naszych rodziców, opiekunów, nauczycieli w szkole, kościele itp.). W dużym stopniu owo programowanie przebiega w niekorzystny dla nas sposób (wiedza subiektywna przekazywana z pokolenia na pokolenie, a do tego w tle negatywne informacje z radia i telewizji) – stąd tyle negatywnych przekonań w nas samych. Eker podaje pewien ciąg implikacji: „Programowanie prowadzi do myśli, myśli prowadzą do uczuć, uczucia prowadzą do działań, działania prowadzą do wyników”. To zdanie jest skumulowaną wiedzą wałkowaną na wiele sposobów w różnych podręcznikach rozwoju osobistego. Działanie jest podstawą, bo bez niego nie ma rezultatów, ale spojrzeć należy na początek – istotnym jest odpowiednie programowanie nas samych, abyśmy mogli myśleć we właściwy sposób, który prowadzi do bycia bogatym (kimś, kto żyje nie tylko wygodnie dzięki np. dochodom pasywnym, ale i nie musi patrzeć na ceny w karcie dań w restauracji). Taki stan ułatwia życie i dalszy rozwój, w tym ten na poziomie duchowym. To nasze programy kształtują nasze myśli w reakcji na impuls (np. widzimy coś w telewizji i po chwili mamy już wyrobione, często krytyczne, zdanie na dany temat) – to są przekonania, o których wspomina między innymi Joe Vitale. Nasze przekonania powinny prowadzić nas do lepszego życia nie tylko na płaszczyźnie finansów, dlatego tak wielu ludzi promujących rozwój osobisty a nawet duchowy akcentuje potrzebę odpowiedniego przeprogramowania nas samych, najczęściej odwołując się do podświadomości.

W książce co kilka stron pojawiają się naprzemian tzw. Zasady bogactwa oraz kroki prowadzące do zmian na lepsze, które należy wykonywać. Główna, druga część książki to analiza wspomnianych wcześniej 17 różnic w myśleniu między ludźmi biednymi a bogatymi. Już pierwsza z nich bardzo wyraźnie obrazuje, kim są dani ludzie (szybka metoda do ich zaszufladkowania bez potrzeby poznania ich statusu materialnego): „Bogaci myślą: Tworzę swoje życie. Biedni myślą: Życie mi się przydarza” – tu chodzi o branie odpowiedzialności za swoje życie, tylko biedni obarczają wszystkich dookoła za swoje problemy i twierdzą, że nie mają na nic wpływu, stawiając się w roli ofiary: „ludzie odgrywają rolę ofiar, ponieważ uważają, że coś im to daje”. Przy takiej postawie nie będą w stanie stać się bogatymi. Nawet jeśli wygrają w lotto, szybko roztrwonią swój majątek, bo nie są przygotowani do tego, aby nim odpowiedzialnie dysponować.

Owe ofiary mają nawet cały pakiet uzasadnień, dla których cenią sobie to, że nie są bogaci (to właśnie te niekorzystne programy, które nas ukierunkowują, aby myśleć w ten sposób). Jednym z najłagodniejszych argumentów jest stwierdzenie „pieniądze nie są takie ważne”, zwykle ludzie ci stopniują np. to, że ważniejsza jest miłość. Ale kto twierdzi, że nie można mieć i miłości i pieniędzy? Tu Eker podaje przykład, w którym w zdaniu zastępujemy słowo pieniądze np. przyjaciółmi: „przyjaciele nie są tacy ważni” – czy gdyby Twoi przyjaciele od Ciebie to usłyszeli, nadal czuliby się potrzebni w Twoim życiu, czy z upływem czasu zwyczajnie oddaliliby się od nas? Podobnie jest z pieniędzmi, też nie będą się nas trzymać przy takim nastawieniu.

Nieco irytującym jest fakt, że co kilka stron pojawia się odniesienie do szkolenia prowadzonego przez autora książki, jest to dość męcząca forma produktu lokowanego (niestety chodzi o autora z USA, więc skorzystanie z takiej formy szkolenia nie jest takie łatwe ani tanie – licząc dojazdy, koszt zakwaterowania, nie wspominając już o wizie do USA i konieczności dobrej znajomości języka angielskiego).

Książkę można zakupić w wersji papierowej – polecam, bo jest warta przeczytania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *